Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Drogie Panie, weźcie się w garść!

Dziś Dzień Kobiet, z tej okazji tekst, który mam w głowie już od dawna.
Ci z Was, którzy znają mnie osobiście, wiedzą, że studia skończyłam już jakiś czas temu, ale postanowiłam – przynajmniej na razie – kontynuować karierę akademicką robiąc doktorat z zakresu komputerowo-wspomaganej syntezy organicznej. I nie jest to bynajmniej najbardziej komfortowa praca jaką mogę sobie wyobrazić – ilość godzin spędzonych w laboratorium grubo przekracza standardowy etat, finansowo szału nie ma, a frustracja przy dwudziestym powtórzeniu eksperymentu „który musi wyjść, a z jakiegoś powodu coś nie działa” dochodzi do granic absurdu. Co więcej, codzienne obcowanie z tak dużym poziomem abstrakcji powoduje skuteczne odklejanie się od rzeczywistości – czasem siedzę w komunikacji miejskiej, mimowolnie słucham rozmów innych i zastanawiam się: „kiedy ja ostatnio rozmawiałam z kimś o zakupach czy o tym, co zrobię na obiad?” Sic.

Ale wiecie co? Lubię to co robię. Mimo częstej frustracji, uwielbiam ten moment…

Najnowsze posty

Moje miasto a w nim... - O miastach jutra

"Disaster Artist" – Szaleniec wywyższony

Rinjani Mountain - czyli jak zdobyć wulkan i nie zwariować

Lombok - sztuczny uśmiech Indonezji

Wyspa bogów

Jak smakuje Indonezja?

Bali - wyspa inna niż wszystkie